S N 40 D V P

Uprzejmie informuję ,że od 1 września do 30 listopada 2009 będe QRV pod znakiem okolicznościowym S N 40 D V P z okazji 40 rocznicy posiadania zezwolenia (licencji) SP6DVP oraz czynnej pracy na pasmach amatorskich od 1969 roku . Karty QSL będą… wysyłane dopiero po zakończeniu trzymiesięcznej pracy na pasmach. Karty via centralne biuro QSL ( QSL BIURO # 11 ) . Ekspedycje kart przewiduję na przełomie miesiąca luty/marzec 2010 . Odpowiem również na każdy direct , który posiadał będzie zwrotną… kopertę ze znaczkiem pocztowym. Mój adres zamieszczony jest na QRZ.COM SP6DVP, SN40DVP oraz na QRZ.PL. Pozdrawiam vy 73 Krzysztof SP6DVP SN40DVP zOpola

Tytułem wstępu

Życiorys krótkofalarski


To były końcowe lata szkoły podstawowej, gdy przypadkowo na odbiorniku radiofonicznym ,,Stolica’’, do którego była dołączona antena zewnętrzna typu LW, usłyszałem  ,,tu stacja brzegowa Gdynia Radio – podajemy wywołanie dla dostrojenia odbiorników”.
W trakcie kręcenia gałką po skali natrafiłem na inne dziwne rozmowy. Pierwszymi stacjami amatorskimi, które usłyszałem w eterze to:
SP6BFR – Janek z Opola,
SP6AOI – Andrzej z Opola,
SP6BFL – Wiktor z Wróblina,
SP6PJQ – klub PZK przy KW MO z Opola
oraz najczęściej SP6KBR stacja klubowa LOK z Opola.
Były to lata od 1965 do 1967, wtedy to byłem nasłuchowcem niezrzeszonym. W tym okresie najczęściej nasłuchiwałem pasmo 40 metrowe, na którym bardzo często i z dużą siłą odbierałem nestorów z SP:
SP6XU z pamiętną kukułką z Wrocławia,
SP9EC, który w każdą niedzielę przekazywał jednostronnie informacje do rodziny w kraju,
SP7HX z wspaniałą modulacją,
SP5ACD Jerzego z Ursusa
oraz pierwszą zagraniczną stację polskojęzyczną Janka OK2BIQ z Tyry.
Oprócz krótkofalarstwa interesowałem się też muzyką, często dzięki tej długiej antenie LW bardzo dobrze w tym okresie odbierałem Rozgłośnię Harcerską na falach krótkich, na średnich falach wieczorami wsłuchiwałem się w muzykę nadawaną przez rozgłośnię Luksemburg.
W tym też okresie wpadły mi do rąk pojedyncze egzemplarze Radioamatora, które znalazłem przypadkiem w bibliotece ojca. I tak to powoli czytając Radioamatora, encyklopedię radiotechniczną, dokształcałem się jako samouk.
W miesiącu czerwcu 1967 z przeprowadzonego nasłuchu na 80 metrach /tu dla wyjaśnienia podam, że ten LW powodował jakimś cudem odbiór pasma 80 metrowego na falach średnich/ SP6PJQ – stacji klubowej dowiedziałem się, że z okazji V Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu oraz X –lecia istnienia Oddziału Wojewódzkiego Polskiego Związku Krótkofalowców w Opolu będzie zorganizowana wystawa na Placu Wolności.
Pierwszy raz pojechałem z ojcem w dniu 22 czerwca 1967 roku. Potem jeszcze kilka razy samodzielnie autobusem jeździłem do centrum Opola, aby oglądać to wszystko, co mnie fascynowało i bardzo interesowało.
Największe zainteresowanie wzbudziło we mnie stanowisko amatorskiej radiostacji okolicznościowej o znaku SP0FPP /od skrótu Festiwal Polskie Piosenki/. Tam poznałem kilku krótkofalowców, których wcześniej znałem tylko z przeprowadzonych nasłuchów w eterze. Głównymi postaciami tej wystawy byli starsi o kilka lat koledzy:
SP6CCL – Lesław /etatowy operator SP6PJQ /,
SP6CCD – Zdzisław /obecnie SP9CCD z Nowego Sącza/,
SP6CCJ – Wojtek,
SP6AOI – Andrzej,
SP6UK – Jerzy,
SP6BFR – Janek.
I tak powoli coraz bardziej wiedziałem, że to jest TO – czyli muszę zostać krótkofalowcem .
Na początku miesiąca września 1967 roku w lokalnym dzienniku ,,Trybuna Opolska‘’ ukazał się komunikat o naborze do nowopowstałego klubu Polskiego Związku Krótkofalowców w Opolu przy Wojewódzkim Domu Kultury w Opolu.
Byłem pierwszą osobą, która zapisała się osobiście. Zapisu dokonywał pełniąc dyżur w sekretariacie WDK ówczesny prezes ZOW PZK OPOLE mgr Czesław Truchanowicz /późniejszy SP6TX – przedwojenny Lwowski krótkofalowiec/. Pierwszym pytaniem, jakie mi zadał prezes – było czy wiem, co to jest krótkofalarstwo i od kiedy zacząłem się tym interesować. Oczywiście w kilku zdaniach opowiedziałem o swoich początkach oraz o tym, że od ponad trzech lat prowadziłem nasłuchy. Te wyjaśnienia wystarczyły i zostałem wpisany na listę członków klubu PZK Nr 9 przy WDK w Opolu.
Z dniem 15 września 1967 roku stałem się członkiem w/w klubu oraz członkiem Polskiego Związku Krótkofalowców w Opolu.
W dniu 14 listopada 1967 z rąk kierownika ZOW PZK w Opolu – Jerzego Ludwiga SP6UK – otrzymałem licencję nasłuchową SWL Nr. 219/49/67 o znaku S P 6 – 6 1 4 3.
Od 14 listopada 1967 do końca lutego aktywnie i legalnie pracowałem już jako nasłuchowiec SP6-6143. Z klubu wypożyczyłem RBM-1 oraz 10-RT na, których to odbiornikach przeprowadziłem około 3500 nasłuchów.
Często na wakacje wyjeżdżałem do brata mojej mamy, który wraz ze swoją żoną zapraszali mnie na wakacje do miejscowości Nowa Ruda – gdzie miałem do dyspozycji odbiornik radiowy typu ,,Pionier’’ oraz ,,Szarotka’’. Przeprowadzałem nasłuchy w paśmie 7,14,21 MHz.
Tam też usłyszałem na 7 MHz SP6AUM Cezarego z Jugowa, którego w następnym dniu osobiście odwiedziłem w jego domowym QRA. Było to w dniu 3 sierpnia 1968 roku. Był to pierwszy krótkofalowiec spoza Opola, którego poznałem. Bardzo mile i często wspominam z rodziną te pobyty w Nowej Rudzie oraz nasłuchy przeprowadzane na poddaszu.
Jako nasłuchowiec miałem potwierdzonych  ponad 90 krajów DXCC.
W miesiącu styczniu 1968 klub otrzymał znak SP 6 PAZ i pod okiem wytrawnych starszych kolegów /SP6TQ, SP6UK, SP6AOI/ przeprowadziłem prawie 5 tysięcy QSO na fonii. Była to dobra szkoła przed otrzymaniem własnego zezwolenia i pracy pod swoim indywidualnym znakiem.
Egzamin na świadectwo uzdolnienia zdałem przed komisją w składzie: SP6UI, SP6UK, SP6TQ, SP6JU w dniu 23 marca 1969 roku.
Nastąpił okres oczekiwania na upragnione zezwolenie. W październiku 1969 słuchając niedzielnego radiowego biuletynu informacyjnego nadawanego w paśmie 40 metrowym AM o godzinie 10.30 czasu lokalnego z ust prowadzącego Pana Mieczysława Rybaka SP5RM usłyszałem odczytywany wykaz nowych licencji. Radość moja była ogromna, wreszcie otrzymałem swoje pierwsze zezwolenie Nr 3008/69 kategoria pierwsza oraz znak  S P 6 D V P.
Zezwolenie datowane było z dnia 27 października 1969. Pierwszą łączność zrobiłem równo po upływie jednego miesiąca od daty wystawienia zezwolenia.
27 listopada 1969 o godzinie 15.14 GMT w paśmie 80-cio metrowym przeprowadziłem pierwsze QSO pod swoim znakiem. Łączność 2x AM przeprowadzona była ze stacją klubową SP2KFV operatorem był Józef z Radziejowa. Jako sprzętu używałem: odbiornik demobilowy 10-RT oraz nadajnik na GU-50, który wypożyczyłem od kolegi Eugeniusza Klownowskiego SP6DIL. Antena to LW około 41 metrów zawieszona na wysokiej topoli, która rosła w ogrodzie.
Po kilkunastu miesiącach aktywnej pracy w eterze –wyłącznie w paśmie 80-cio metrowym, przeprowadzono kontrolę mojej radiostacji. Kontrolę przeprowadziła Państwowa Inspekcja Radiowa w Opolu, która mieściła się w tej samej willi, w której zamieszkiwałem wraz z rodzicami oraz dziadkami. Pracownikiem PIR był jeden z pierwszych prezesów ZOW PZK OPOLE inż. Henryk Żółtański ex SP6ALA.
O tym fakcie dowiedziałem się dopiero po kilku latach. Tak więc do czerwca 1970 roku, czyli do chwili przeprowadzki do centrum Opola /do wieżowca 10 piętrowego/ miałem PIR za ścianą swojego pokoju. W tym czasie nigdy nie miałem problemów z pomiarami dokonywanymi przez pracowników w/w instytucji. Tak faktycznie to dopiero z ewidencji radioamatorów PIR zorientował się, że za ścianą ich pomieszczeń mieszka krótkofalowiec SP6DVP.
Po przeprowadzce w czerwcu 1970 roku do wspomnianego wieżowca, rozpocząłem przygotowania do zawieszenia anteny W3DZZ /oczywiście na trapach produkcji SP5HS  – HS-500/. Antenę pomagali mi wieszać koledzy: Eugeniusz SP6DIL, Ignacy SP6FIK, Andrzej SP6HAY – późniejszy SP6CC. To dzięki ich pomocy mogłem wyjść w eter.
W tym samym czasie kupiłem od Bogdana SP6TQ /obecnie SP8TQ/ nadajnik 50 watowy CW/SSB na pasma 3.5 -7-14 Mhz. Odbiornik to Lambda 5 –wypożyczona z klubu SP6PAZ. Rozpoczęła się aktywna praca na SSB oraz praca contestowa.
Moje osiągnięcia w tamtych czasach były dość skromne, ale radość była ogromna. Wysokość zawieszenia W3DZZ pomiędzy wieżowcami była imponująca /ponad 39 metrów nad ziemią/, to dawało efekty przy nawiązywaniu dalekich łączności.
Pierwszymi zawodami na UKF, w których brałem udział, to zawody ,,Polny Dzień’’ odbyte 4/5 lipca 1970 roku. Pracowałem na radiotelefonie klubowym, który wykonał SP6TQ. Jako anteny wykorzystałem pożyczoną od SP6UK  yagę, która została wykonana przez pioniera UKF-wca z naszego województwa z lat 1955-1958 SP6EG. Antena zainstalowana była na balkonie 4 piętra i umocowana była na kiju od miotły do zamiatania. W tych zawodach emisją AM przeprowadziłem 7 QSO.
Wcześniej jeszcze jako nasłuchowiec na radiostacji klubowej SP6PAZ pracowałem wiele razy w zawodach krajowych oraz międzynarodowych.
Pierwszy dyplom, jaki otrzymałem, to dyplom ,,CQ ROW’’ z 7 grudnia 1968 za zawody Rybnickiego Okręgu Węglowego – gdzie pracowałem jako nasłuchowiec SP6-6143. Natomiast pierwszy dyplom zdobyty pod swoim znakiem jako nadawca SP6DVP – to dyplom ,,500 Rocznica urodzin Mikołaja Kopernika’’ – nr dyplomu 462 z dnia 10 czerwca 1970 podpisany przez znanego do dnia dzisiejszego 3Z2PI.
Z dużym sentymentem wspominam czasy, gdy zaczęły nadchodzić pierwsze karty QSL na znak nasłuchowy.
Pierwszą QSL otrzymałem pocztą od Janka OK2BIQ za nasłuch z dnia 8 grudnia 1967 na 40 metrach o godzinie 12.40 GMT. Potem posypały się następne QSL-ki od SP2CC, SP7HX, SP9EC, SP5ACD.
Głównymi moimi wzorcami w tym okresie byli starsi koledzy: Bogdan SP6TQ – który wprowadził mnie w tajniki pracy w zawodach. Natomiast zapał do pracy społecznej w klubie oraz na rzecz naszego oddziału PZK w Opolu wpływ mieli ś.p. koledzy: Andrzej SP6AOI, Jurek SP6UK.
Pierwszy raz zostałem wybrany w skład zarządu klubu w dniu 17 listopada 1968 – pracę rozpocząłem od funkcji sekretarza klubu /jako jedyny nasłuchowiec  w składzie zarządu/.
Od tego czasu do chwili obecnej przeszedłem wszystkie funkcje, jakie były do objęcia. Obecnie pełnię funkcję prezesa klubu SP6PAZ. W składzie zarządu klubu jestem ponad 37 lat – oczywiście z przerwą 2 letnią na odbycie służby wojskowej.
W składzie Zarządu Oddziału Wojewódzkiego Polskiego Związku krótkofalowców w Opolu byłem od 1977 roku do 31 grudnia 1994 – /17 lat/. W tym okresie wraz z innymi kolegami byłem współorganizatorem wielu imprez klubowych oraz oddziałowych.
Muszę tu zasygnalizować, że imprezy te w znacznym stopniu integrowały nasze środowisko i przyczyniały się do zwiększania liczebności członków klubu oraz ZOW PZK w Opolu.
Największą ilość członków związku na naszym terenie to okres prezesowania kolegi Leszka SP6CIK.
W latach od 1977 do lutego 1981 pracowałem na urządzeniu lampowym – produkcji SP6TQ – jako odbiornika używałem klubowej Lambdy 5. Nadajnik ten posiadam po dzień dzisiejszy. Ogółem na urządzeniu tym zrobiłem 111 krajów DXCC, które mam potwierdzone.
Dzięki wsparciu finansowemu rodziców od marca 1981 stałem się posiadaczem nowego fabrycznego urządzenia japońskiego YAESU FT 101 ZD, na którym pracuję po dzień dzisiejszy. Stale jestem wierny jednemu typowi anteny, jaką jest W3DZZ.
W roku 1982 przeprowadziłem się wraz z żoną do nowej dzielnicy Opola, gdzie również zamieszkałem w wieżowcu, a antena zawieszona jest na wysokości 45 metrów nad ziemią na wolnej przestrzeni.
Od tej chwili rozpoczął się jeszcze aktywniejszy udział w zawodach i pracy DX-owej.
Wielkimi moimi ,,kibicami’’ w sporcie krótkofalarskim byli moi nieodżałowani ś.p. rodzice, których wcześniejsze wsparcie finansowe pomogło mi w uzyskaniu fabrycznego urządzenia. Również małżonka moja Bożena też od 25 lat życzliwym okiem patrzy na moje sportowe zainteresowania i wspiera mnie w moich poczynaniach krótkofalarskich.
Z biegiem lat zastanawiam się nad tym, czy gdyby nie krótkofalarstwo mógłbym się zainteresować czymś innym – wydaje mi się, że chyba nie.
W chwili obecnej mam potwierdzone 302 kraje, które zrobiłem na FT101 ZD oraz antenie W3DZZ.
Chciałem zaznaczyć, że to wszystko, co osiągnąłem w krótkofalarstwie zawdzięczam wspaniałym czasom, jakie były w tym okresie oraz życzliwości wielu moich kolegów, którzy pomagali mi w pracy społecznej w klubie SP6PAZ oraz ZOW PZK OPOLE.
Chciałbym im za to wszystko serdecznie podziękować.

Krzysztof  BIENIEWSKI
S P 6 D V P – 3 Z 6 V
Sp6dvp@op.pl
OPOLE, 27 stycznia 2006